Chwilę temu do moich rodziców przyszli znajomi. Czasem tego naprawde nie lubię. Jest mecz siatkówki, śmiechy i krzyki. A mi, cholera, jest zimno :C Na dworze straszna szaruga i zimnica, a ja tęsknię za ciepłym latem. W lipcu dorwałam w sklepie sukienkę w pepitkę. Mam nadzieję, że teraz uda mi się ją choć trochę ponosić.
sukienka- New Yorker buty- Bershka kokarda- samorobna, ze skóry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz