sobota, 3 października 2009

szarugowo

Chwilę temu do moich rodziców przyszli znajomi. Czasem tego naprawde nie lubię. Jest mecz siatkówki, śmiechy i krzyki. A mi, cholera, jest zimno :C
Na dworze straszna szaruga i zimnica, a ja tęsknię za ciepłym latem. W lipcu dorwałam w sklepie sukienkę w pepitkę. Mam nadzieję, że teraz uda mi się ją choć trochę ponosić.




sukienka- New Yorker
buty- Bershka
kokarda- samorobna, ze skóry

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz